Jak to się miło oglądało. Serial „Sterling Point” jest lekki, ale mądry. Porusza ważne tematy, ale robi to wciągająco, inteligentnie i z humorem. Mimo, że większość najbardziej istotnych bohaterów jest dopiero na etapie wchodzenia w dorosłe życie, ich postawy, dylematy czy emocje są bardzo dojrzałe.
Siedemnastoletnia Annie ma kochającego ojca, brata bliźniaka i mieszka w luksusowym mieszkaniu w Nowym Jorku. Nie dostaje się jednak do swojego wymarzonego programu edukacyjnego, który ma ją przygotować do studiów. Jednocześnie otrzymuje bardzo zaskakującą znajomość. Dziadek, którego nie znała zmarł i w spadku zapisał Annie i jej bratu niewielką wyspę i dom w Kanadzie. W tajemnicy przed ojcem postanawia tam pojechać i sprawdzić, co się kryje pod tą tajemniczą sprawą.
Wakacyjny okres, który spędza w, jak się okazuje, uroczym miejscu staje się dla niej niesamowitą przygodą. Odkrywa rodzinne sekrety i zawiązuje niespodziewane rodzinne relacje. Spotyka ludzi, którzy w miarę upływu czasu ją zmieniają, jej sposób myślenia i jej oczekiwania wobec życia.
Mimo, że sporo jest w serialu wątków typowo melodramatycznych, to jednak nie ma w nim tandety. Jest za to świetna gra młodych aktorów, piękne ujęcia oraz jakaś melancholia. Tęsknota za młodzieńczymi latami, wakacyjnym powietrzem, zauroczeniami i nawet ówczesnymi problemami, które mimo wszystko wspomina się miło.
Serial „Sterling Point” dostępny jest na platformie PrimeVideo
zdjęcie: filmweb.pl