SPEKTAKL „LATAJĄCY POTWÓR SPAGHETTI”

Kilka słów o tym, być może niechwytliwym tytule

Spektakl „Latający Potwór Spaghetti” – ten tytuł nie zachęciłby mnie do jego obejrzenia, gdybym po pierwsze: nie znała już sztuk Mateusza Pakuły oraz po drugie: nie poszperała trochę w internecie na temat owego Potwora. Latający Potwór Spaghetti to bóstwo (a zarazem twórca wszechświata) opisane w 2005 r. przez fizyka Bobby’ego Hendersona, założyciela kościoła Latającego Potwora Spaghetti. Wyznawcy nowo utworzonej religii (nazwanej pastafarianizmem) i zarazem parodii religii (za co pastafarianizm jest uznawany) to pastafarianie. Bobby Henderson, po utworzeniu kościoła zażądał od Zarządu Edukacji w stanie Kansas takiego samego czasu na nauczanie o Latającym Potworze Spaghetti (na lekcjach biologii), jaki poświęca się na nauczanie o teorii ewolucji lub o pozostałych wersjach koncepcji inteligentnego projektu. Zwróciło to zresztą słuszną uwagę debatujących na to, że jeśli nauczanie jakiejkolwiek religii ma stać się obowiązkowe w szkołach, to wybór jednej z nich może wywołać głosy sprzeciwu wszystkich pozostałych.

O czym jest spektakl „Latający Potwór Spaghetti?

Spektakl nawiązuje do powyższej historii. Jego głównym bohaterem jest Bobby Henderson, który za swoje poczynania (czyli szerzenie nowej wiary) trafia do przedsionka piekła. Szatan ma dylemat: do której piekielnej sekcji skierować delikwenta. Przecież zło złu nierówne. Sztuka porusza sprawy tolerancji wobec różnych wierzeń, wyznawców religii oraz kwestię obrazy uczuć religijnych. I robi to niesamowicie, z ogromną dozą humoru. Bóg i Szatan walczą o duszę człowieka, ale ów człowiek w istnienie duszy nie wierzy.

Dużo w spektaklu tzw. smaczków, przewrotnych słów, stwierdzeń, przekształceń, które w dużej części docierały do mnie jeszcze długo po obejrzeniu spektaklu w krakowskim Teatrze Łaźnia Nowa. Hendersonowi towarzyszą na scenie: Szatan, Duch Święty oraz Jezus. Są również dwie osoby grające muzykę na żywo. Latający Potwór Spaghetti jest bowiem połączeniem musicalu i farsy. Jeśli można śmiać się z jednej wiary w coś, dlaczego nie można z innej?

Imponujące aktorstwo

Chcę jednak napisać tutaj więcej nie o tematyce spektaklu, a przede wszystkim o aktorach i ich rolach. To aktorstwo najwyższych lotów – anielskie, niebiańskie lub diabelskie – jak kto woli – imponująco dobre. Na podium, na najwyższym miejscu stawiam Zuzannę Skolias-Pakułę w roli Jezusa. Cudna wokalnie, a jej monolog instruktażowy, jak skonstruować „wiarator” to mistrzostwo świata. Poza tym ma tyle aktorskiego wdzięku, że trudno od niej oderwać wzrok.

Zaraz za Jezusem, na moje podium wskakuje Szatan, a w tej roli fenomenalny Szymon Mysłakowski znany mi również ze spektakularnej roli w spektaklu „Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję”. W wspomnianym spektaklu gra również Jan Jurkowski, który w „Latającym Potworze Spaghetti” wciela się w rolę Hendersona.

Ducha Świętego gra Emose Uhunmwangho, którą poznałam w sztuce „Złote płyty” biorącej udział w ubiegłorocznym Festiwalu Boska Komedia. Już wtedy zachwycił mnie jej niesamowity głos i umiejętności komediowe. W spektaklu „Latający Potwór Spaghetti” utwierdziła mnie w przekonaniu, że mamy do czynienia ze szczególnym talentem.

Spektakl „Latający Potwór Spaghetti” – podsumowanie

Spektakl z pewnością budzi kontrowersje i nie wszystkim widzom będzie w smak. Jednak czy nie po to jest teatr, aby właśnie kontrowersje wzbudzać, pobudzać do myślenia, zadać sobie samemu niewygodne pytania i wyjść – jak to się teraz modnie mówi – z własnej strefy komfortu? Decydując się oglądać sztukę stworzoną przez Mateusza Pakułę trzeba się z tym liczyć. To twórca bardzo odważny, dla którego nie ma tematów tabu. Może nie w tak wielkim stopniu jak w „Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję”, ale i w Potworze dają o sobie znać osobiste przeżycia reżysera (choćby w monologach Hendersona, w których stwierdza, jak bardzo przeorało mu mózg ciągłe straszenie piekłem, gdy był dzieckiem).

Spektakl „Latający Potwór Spaghetti”. Reż. Mateusz Pakuła. Teatr Łaźnia Nowa.

Jeszcze inny, wspaniały spektakl Mateusza Pakuły to „Skóra po dziadku”.

Zdjęcie: laznianowa.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top