„PRZESILENIE ZIMOWE” – reż. Alexander Payne

Pisałam o tym filmie już jakiś czas temu, ale postanowiłam „podbić” posta, ze względu na świąteczny okres. Oglądałam go w kinie na początku tego roku, ale pojawił się już na platformie SkyShowTime i na PrimeVideo. Z ogromną przyjemnością obejrzałam go teraz jeszcze raz.

Przełom lat 60. i 70. ubiegłego wieku, szkoła z internatem dla chłopców z bogatych rodzin. Zbliżają się śnieżne święta i ferie dla uczniów oraz nauczycieli. To jednak nie magia świąt króluje w tym filmie, choć ten wyjątkowy czas jest odczuwalny. Główne skrzypce gra tu Paul Hunham (w tej roli Paul Giamatti), który – zmuszony przez sytuację – spędza te ferie w towarzystwie jednego z trudnych uczniów oraz fenomenalnej w swojej roli internatowej kucharki Mary. Giamatti, którego głównie pamiętam jako genialnego, nieoczywistego prokuratora ze świetnego serialu Billions, w Przesileniu gra nauczyciela historii czy kultury starożytnej. Nauczyciela znienawidzonego przez uczniów z powodu swojej surowości i być może dziwactw, nielubianego również przez innych nauczycieli. Jego, pyskatego Angusa oraz kucharkę Mary pogrążoną w żałobie po śmierci syna różni praktycznie wszystko, a jednak nawiązują szczególną i bliską relację.

To jeden z najpiękniejszych wg mnie filmów ostatnich lat – czuły, przejmujący, zabawny, nasączony bólem, traumami, odrzuceniem, samotnością, a jednocześnie wielką nadzieją. To film o tym, że rzeczy często nie są takie, na jakie z pozoru wyglądają i o tym, że czasem ktoś, na kogo trafiamy w życiu, okazuje się zupełnie kimś innym, niż nam się wydawało. Dobrze byłoby o tym pamiętać.

O innym fajnym filmie z Paulem Giamattim w jednej z głównych ról pisałam tutaj.

Coś życiowego, co padło z ust głównego bohatera:

Historia to nie jest nauka o przeszłości, ale wykładnia teraźniejszości.

…i coś zabawnego:

Życie większości z nas jest jak drabinka w kurniku – krótkie i gówniane.

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top