„ŚWIAT OCZAMI CUNK” – reż. Christian Watt

Kilkuodcinkowy paradokument, w którym Philomena Cunk w dowcipny i absurdalny sposób śledzi losy Ziemi. Analizuje różne wydarzenia począwszy od starożytności, zadaje pytania autentycznym naukowcom – czasem udając kompletnie głupią. Dowcipnie komentuje to, co było w tej historii udane, a co nie bardzo. Co mi się nasunęło oglądając ten dokument: obecne we współczesnym świecie pompowanie historii jest trochę, w niektórych przypadkach śmieszne; czy wszystkie bez wyjątku dzieła sztuki, osiągnięcia kultury, wielkie postacie, były/są na tyle istotne, by aż taką czcią je dziś obdarzać? Wiele w tej historii absurdów. Można ironizować czy śmiać się z Biblii, chrześcijaństwa – publicznie, natomiast – jak się teraz dopiero dowiedziałam – nie można tego samego robić z Koranem. Podsumowując: takie odważne spojrzenie z przymrużeniem oka. Kilka żartów, może było słabych i na siłę, ale cała reszta zabawna.

„ŻYCIE OCZAMI CUNK” – film – reż. Al Campbell

Po dwóch latach Philomena Cunk powraca z nieco ponad godzinnym filmem, w którym najogólniej rzecz ujmując przygląda się życiu. I tak, jak w „Świecie oczami Cunk” wprowadza w zdumienie swoich rozmówców, którzy są poważnymi naukowcami, zadając absurdalne pytania i wyciągając pokrętne wnioski. Miesza współczesne pojęcia typu influencer z postaciami z biblijnego stworzenia świata.”Bóg widzi wszystko, to co w takim razie z ochroną danych?”; narządy płciowe Adama i Ewy ukryte za firewallem itp. Trzeba lubić dość specyficzny rodzaj humoru i umieć odpuścić sobie rozważania nad urażaniem czyichś uczuć, bo dużo tu żartów z religii, moralności, kary śmierci, egzystencjalizmu, nihilizmu, Wielkiego Wybuchu czy sztuki (Vincent van Gogh sam wyglądał jak obraz, więc jego kariera, mimo, że spóźniona, była nieunikniona).

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top