Tak bardzo się cieszę, że mogłam tam spędzić kilka dni. Czytając teksty poświęcone tej rzece, oglądając filmy i programy coraz bardziej obciąża mnie myśl, że to ostatnie momenty, by zobaczyć te okolice jeszcze nie tak bardzo zmienione przez człowieka. Dużo by pisać… Jeśli chodzi o trasy rowerowe. Są – jedne zwyklejsze, biegnące w dużej części przy drogach publicznych, drugie – bardziej dzikie wzdłuż tytułowej Biebrzy. Te pierwsze wzbudzają ciekawość, bo co jakiś odcinek są odnogi – dróżki prowadzące do jakichś gospodarstw oddalonych od głównej drogi kilka kilometrów i zapewniających gospodarzom dużą intymność. Te drugie są powodem do prawdziwych zachwytów, jeśli kocha się przyrodę, wodę i jest się ciekawym ptactwa, którego nie można spotkać w innych regionach Polski.