Nie opiszę tu jakiejś konkretnej trasy rowerowej, bo na rowerze po Rugii zjechałam mnóstwo niezliczonych kilometrów bez szczególnego planu. To piękna, największa wyspa Niemiec i Pomorza, położona w południowo – zachodniej części Bałtyku. Tam jest cudownie, obojętnie, jaki wybierze się kierunek. Z racji tego, że to płaskie tereny, można sobie pozwolić na naprawdę dalekie rowerowe wędrówki. Byłam tam w marcu, było chłodno, ale nieustająco słonecznie. Trochę swojsko, bo jest Bałtyk, trochę inaczej, bo niemiecka architektura nadmorska różni się od polskiej. Świetne ścieżki rowerowe, ciekawe budynki i mnóstwo klimatycznych zakątków na niemal każdym kilometrze, który przemierzyłam na dwóch kółkach.