Stała wystawa Banksy’iego. Artysta, graficiarz, jeden z najsłynniejszych na świecie, a o którym niewiele wiadomo. Po cichu wymalowuje swoje poglądy na murach dużych miast świata. Zwracający uwagę na wszelkie zła tego świata, współczesnego życia – krzywdę zwierząt i dzieci, niszczenie środowiska, wojny itd. Punktuje paradoksy, obłudę. Wielki przeciwnik konsumpcjonizmu – paradoksalnie jego dzieła (grafiki, obrazy) są sprzedawane bez jego potwierdzenia i udziału za miliony euro. To co robi, robi w ciemności nocy, nie szuka poklasku – np. zafundował budowę statku, który miał przewozić emigrantów przez morze, aby uniknąć ich tonięcia. Poruszyła mnie ta wystawa. Czasami jego graffiti bywają też zabawne.