„MIAŁAM TAK WIELE” – Trude Marstein

Ponad 600-stronicowa książka – kolejna już w moim księgozbiorze Wydawnictwa Pauza, które bardzo lubię i chyba książki w nim wydawane mogę “brać w ciemno”. Przekrój życia – od trzynastoletniej dziewczynki po pięćdziesięciosiedmioletnią norweską kobietę. Przygląda się swoim siostrom, szwagrom, kuzynom, rodzicom, swojej córce, cioci, która miała w jej życiu szczególne wrażenie, a przede wszystkim samej sobie, bo na sobie jest głównie skupiona. Ten fragment dobrze oddaje całość:

Nie wiedziałam, jak mam uczynić samą siebie szczęśliwą ani jak mam dać sobie w miarę dobre życie, ale odniosłam wrażenie, że przegapiłam coś naprawdę wielkiego, albo może nawet przegapiam to raz za razem, że noszę w sobie potencjał odczuwania emocji o wiele silniejszych niż te, których doświadczyłam, idąc przez życie.

Bohaterka na przestrzeni swojego życia przechodzi od związku do związku, w które się angażuje, ale z każdego z nich wyciąga w końcu coś, co każe jej uciekać albo czuje, że coś znowu nie jest dla niej wystarczające. Ciągle pragnie czegoś innego, nowego i ciągle potem boleśnie tęskni za tym, co było. Nieustające niespełnienie i zastanawianie się nad tym, jakby wyglądało jej życie, gdyby była gdzie indziej, z kimś innym, gdyby podjęła inną decyzję, Bardzo wnikliwa książka, bardzo trafne obserwacje i sytuacje, w których mogłam się odnaleźć, bardzo szczera, poruszająca. 

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top