Tak dobrze mi się to czytało. Teraz szczególnie – bo kilka tygodni przed czytaniem, spędziłam tydzień nad tą wyjątkową rzeką. Dobrze widziałam wszystkie miejsca, czułam je – te, o których czytałam. Wtopiłam się w tę książkę. A już rozdziały o ptaku batalionie (jaki teatr wystawia przed samiczką opierając się o dziób, jak o laskę) oraz o wodniczce – to mistrzostwo świata. Również wiele innych niewiarygodnych, cudownych opowieści.