FILM „ŻYWY CZY MARTWY”

Może trochę nieporadny, ale na pewno błyskotliwy detektyw Benoit Blanc (w tej roli Daniel Craig) rozwiązał w swym życiu sporo zagadek. Wgryzł się w tajemnice skłóconej rodziny w „Na noże”. W „Glass Onion” rozpracował zagmatwany świat milionera, który okazał się na technologicznym poletku pełen oszustw. Film „Żywy czy martwy” to trzecia część serii „Na noże”. W niej detektyw wkroczył w świat, w którym go jeszcze nie było w sensie służbowym. Ale również w taki, w który nie wkracza na co dzień. Bowiem tym razem zagadkę tajemniczej zbrodni musi rozwikłać w kościele i otaczającej go parafii.

Na plebanię w niewielkim miasteczku niedaleko Nowego Jorku przyjeżdża młody ksiądz, Jud Duplenticy, który został oskarżony o zabicie przeciwnika w walce bokserskiej. W tej roli Josh O’Connor. Pamiętam go między innymi z roli w cudownym, pięknym, niezwykłym serialu „Durrellowie”. I o ile w nim grał lekko poboczną rolę, trochę przysłoniętą przez inne barwne postacie, to w „Żywy czy martwy” wiedzie prym i jest naprawdę doskonały.

Detektyw Benoit Blanc wkracza w sprawę dużo później niż pojawiające się na ekranie napisy początkowe. Do tego czasu zagadkę próbuje rozwiązać ksiądz Jud. Nie zdradzę niczego spektakularnego, bo to raczej jest oczywiste: ktoś umiera. Na dodatek w przedziwnych okolicznościach, w kościele, na oczach wiernych (i wątpiących też).

Ksiądz Jud jest potulny, empatyczny, spokojny i troskliwy. Jest zupełnym przeciwieństwem swojego przełożonego – księdza Jeffersona Wicksa, który w kościele wprowadził ogromny zamęt i raczej nie tęskni za jakąkolwiek inną władzą czy konkurencją.

Kiedy pojawia się detektyw Blanc, Jud dostaje wiatru w skrzydła i angażuje się w próby rozwiązania zagadki. Co jest szczególnie interesujące ze względu na to, że sam jest w gronie innych, osobliwych podejrzanych. Towarzyszą mu w tym zespole: bardzo pobożna Martha (wspaniała, niepowtarzalna w tej roli Glenn Close) oraz ogrodnik (Thomas Haden Church), z którym Martha ma romans. Jest również młoda wiolonczelistka Simone, która z powodu niedającego się wyleczyć bólu porusza się na wózku inwalidzkim. Jest pewien influencer, który wszystko nagrywa na telefonie; autor/pisarz Lee oraz porzucony przez żonę lekarz Nat.

Reżyser filmu Rian Johnson oprócz złożonej zagadki kryminalnej jak zwykle przemyca inne treści. Trochę moralizuje, ale wg mnie nie przesadza w tym i nie powiela ciągle tych samych form. Z jednej strony krytykuje kościół i go parodiuje, a z drugiej gloryfikuje. Wyciąga na wierzch słabości, obłudę, żądzę bogactwa – w tym wypadku wśród kleru i wiernych. Zmusza do zastanowienia się nad istotą dobra i zła.


Film „Żywy czy martwy” dostępny na platformie Netflix

zdjęcie: filmweb.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top