ROWEREM Z LOTNISKA NOWY TARG W STRONĘ CZARNEGO DUNAJCA I Z POWROTEM WZDŁUŻ RZEKI

Ja też, w pewnych okolicznościach, lubię wracać tam, gdzie byłam już. Zobaczyć, co się zmieniło. A czasem się upewnić, że nie zmieniło się nic. Obrzeża miasta Nowy Targ są fajną rowerową bazą wypadową w różne strony. Kiedyś pisałam o trasie Velo Czorsztyn, która jest częścią Velo Dunajec. Kręcąc się malowniczym szlakiem wokół Jeziora Czorsztyńskiego dojeżdżałam kilka razy Velo Dunajec do obrzeży Nowego Targu i zawracałam pod mostem. Tym razem przejechałam się w inną stronę. Wystartowałam na lotnisku sportowym w Nowym Targu i pojechałam w stronę Czarnego Dunajca. Dość szybko opuszcza się tu okolice malowniczej rzeki. Potem trochę zawirowań miejskich, które generalnie można skrócić, ale nie będę pisała o szczegółach, bo to się ciągle zmienia ze względu na remonty. Później wjeżdża się w okolice leśne i przez kilka km trasa biegnie wśród drzew. Jednak po tym odcinku szlak rowerowy krajobrazowo się zmienia – prowadzi wzdłuż ulicy. Jest odseparowany od drogi pasem zieleni, czasem drzew, ale jednak ciągle słyszy się dźwięki przejeżdżających samochodów. To nie moje klimaty, więc po kilkunastu kilometrach postanowiłam zawrócić. Wróciłam w okolice Dunajca i parku rekreacyjnego w Nowym Targu. Tam od drugiej (niż w przypadku wcześniejszych jazd w tych okolicach) strony ruszyłam wzdłuż rzeki w stronę Nidzicy i Czorsztyna, znowu zawracając po drodze trasy, z powodu mocno obniżającej się temperatury. W ten sposób przejechałam 42 km. Tych kilometrów można sobie przejechać w tamtych okolicach dowolną ilość choćby kręcąc się wzdłuż rzeki i czasem zjeżdżając z trasy. Ładnie, a w listopadzie pusto, więc czuje się przestrzeń.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top