Film „Bękart”.
Koniec XVIII wieku – Jutlandia. Żołnierz Ludvig Kahlen opuszcza przytułek dla bezdomnych weteranów. Ma plan podbicia jałowych wrzosowisk, by tam, spełniając ambicje króla, ale przede wszystkim swoje, założyć uprawę oraz kolonię i dzięki temu otrzymać tytuł szlachecki. Kiedy zdesperowany Ludvig zatrudnia zbiegłych służących bezwzględnego w swych poczynaniach szlachcica Srederika de Schinkela, który rości sobie prawa do terenów, na których osiadł Ludvig, pojawia się między nimi konflikt, który nabiera ogromnych rozmiarów i ciągnie za sobą wiele niewinnych ofiar.
Mimo, że ziemia jest nieurodzajna Ludvig jest niezłomny w swoich działaniach. Dosłownie rękami ryje ziemię, wącha ją, przesiewa i długo utrzymuje w tajemnicy to, czym chce obsiać czy obsadzić wrzosowiska. Powoli buduje dom, który nazywa królewskim. Szuka chętnych, którzy zamieszkaliby w osadzie. Ma wielu wrogów, ale również kilku, podobnie jak on surowych w okazywaniu emocji, hardych sojuszników.
Bardzo wyrazisty jest w swej głównej roli Mads Mikkelsen, ze swoją ogorzałą twarzą i zaciętym spojrzeniem pasuje do surowego duńskiego otoczenia. Jednak z każdym odważnym krokiem, jaki podejmuje, przekonuje się, że oprócz ambicji, desperacji, nienawiści w życiu ważne są również inne emocje i uczucia. W przekonaniu go o tym mają swój udział ciemnoskóra (będąca ofiarą uprzedzeń) dziewczynka Ammai i bardzo doświadczona przez los uciekinierka Ann Barbara.
Film zapewne nie jest odkrywczy – powtarza opowieści o stereotypach, uprzedzeniach, walce klasowej, oczywistych dobrych i oczywistych złych postaciach. Ale jest starannie zrobiony, prawdziwy, rzetelny, oddaje klimat – zarazem ten dosłowny, jak i ten związany z czasami, w których jego akcja się toczy.
FILM „BĘKART” – reż. Nicolaj Arcel
zdjęcie: filmweb.pl