POJEZIERZE LUBUSKIE

Pojezierze Lubuskie to dla mnie sentymentalna część Polski, do której przyjechałam po bardzo wielu latach. To dość daleko z Krakowa, jeśli jedzie się np. na weekend. Jeśli na tydzień – już lepiej. Ale choćby to były naprawdę długie wakacje, to ciągle byłyby za krótkie. Jest tam tak wiele uroczych, pięknych zakątków. Największym bogactwem tego rejonu są bardzo czyste jeziora i pachnące, jak już w niewielu miejscach w Polsce, lasy.

Rowerem wokół jezior lubuskich

Na Pojezierzu Lubuskim pojeździłam na rowerze na części trasy wokół Jeziora Łagowskiego oraz w pobliżu Jeziora Głębokiego. Jezioro Łagowskie i sąsiadujące z nim Jezioro Ciecz (Trześniowskie) to niezwykle malownicze akweny. A woda z nich jest po prostu obłędna – zarówno jeśli chodzi o przejrzystość jak i kolor. Trasy rowerowe w dużej części oferują widoki na jeziora i są dość wyboiste, jednak przeciętny rower crossowy spokojnie sobie z nimi poradzi. Wybrzeże w dużej części jest dzikie. Nie licząc oczywiście okolic turystycznego Łagowa – z knajpkami, sklepikami i budkami z goframi i lodami.

Dalsza część tekstu znajduje się pod zdjęciami.

Natomiast Jezioro Głębokie, które jest jeziorem bezodpływowym, to niezbyt duży zbiornik i bardziej skomercjalizowany. Staje się on coraz płytszy, a jego główna plaża staje się coraz obszerniejsza. Wg miejscowych, coś zostało uszkodzone podczas budowy drogi S3 i woda z jeziora wycieka. Z tej okolicy biegnie ładna, płaska, leśna trasa do Gorzycy albo asfaltowa (aczkolwiek uszkodzona przez korzenie drzew) trasa rowerowa do Międzyrzecza.

One thought on “POJEZIERZE LUBUSKIE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top