Serial „Wspaniała pani Maisel” opowiada o perypetiach kobiety komiczki, która przebija się w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Rzecz dzieje się w latach 50. 60. 70. XX wieku. Nigdy nie przypuszczałabym, że taki temat (stand up nie jest czymś, za czym przepadam) może mnie przyciągnąć, ale zachęciły mnie bardzo dobre opinie widzów oraz wysokie oceny krytyków. Główna bohaterka jest po prostu niezwykła – wspaniała rola niesamowitej kobiety, niezwykle dowcipnej i inteligentnej, pełnej wdzięku, na pewno nieco przejaskrawionej, ale to taki urok tej roli. Świetne inne postacie z jej najbliższego otoczenia – głównie rodzice – każda rola to coś odrębnego, każdy bohater zasługuje na osobny opis. No i oczywiście agentka głównej bohaterki – charyzma, zacięcie. Dużo humoru, dużo uroku. Świetny scenariusz, dialogi. Dopracowana scenografia, klimat, stroje z tamtych lat. Cudny Luke Kirby. I cytuję bardzo trafne zdanie o tym serialu: “Wnikliwa feministyczna rewitalizacja ze szczyptą ciepłej ironii”. Wspaniały, wciągający, mądry serial. 5 genialnych sezonów.
Serial „Wspaniała pani Maisel” – reż. Amy Sherman-Palladino
zdjęcie: unsplash.com