UROK DUŃSKIEJ WYSPY BORNHOLM

Urok duńskiej wyspy Bornholm fajnie jest poczuć jeżdżąc na rowerze – to daje prawdziwą wolność. Do jej stolicy, Rønne, przypłynęłam promem z Ystad.

Na wyspie jest około 230 km tras rowerowych (linia brzegowa wyspy ma 158 km). Jeździłam zarówno typowymi szlakami rowerowymi, jak i drogami publicznymi z wydzielonymi pasami dla rowerów. Nie kierowałam się niczym szczególnym poza tym, aby z jak największej części trasy było widać morze. Chyba najlepiej jechać przed siebie, bez żadnego celu i po prostu odkrywać to, co spotka się po drodze. A czasem zwolnić tempo i wziąć głęboki oddech.

Malownicze widoki na wielkie przestrzenie zielonych łąk, gdzie wiatr może się mocno rozpędzić, kolorowe domki i wszechobecny porządek. Pełne specyficznej atmosfery miasteczka, piękne klify i plaże. Niesamowite wiatraki i okrągłe kościoły. No i fajne, nadmorskie jedzenie w małych knajpkach, często połączonych ze sklepikami z lokalnymi smakołykami. Jak na wyspę przystało, w dużej mierze są to rozmaite owoce morza przyrządzane na różnorakie sposoby. Wyspa  szczególnie przyciąga również wszelkie kreatywne osoby. W najważniejszych centrach sztuki działa około stu różnych pracowni artystycznych.

Jeżdżąc po Bornholmie rowerem trzeba pamiętać o zabraniu ze sobą prowiantu i napojów. Przez wiele kilometrów można nie spotkać żadnego sklepiku, czy restauracji – po prostu zero infrastruktury. To jest bardzo fajne, ale długo pedałując i zmagając się często z mocnym wiatrem, można zaliczyć spadki energii.

Poniżej trochę zdjęć, które może chociaż w części oddadzą urok duńskiej wyspy Bornholm.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top