Tam jest po prostu przepięknie. Trasa w zdecydowanej większości biegnie wzdłuż rzeki Dunajec. Zaczynam pod wyciągiem krzesełkowym na Palenicę, jadę trasą przez centrum Szczawnicy, mijam kawiarenki, restauracje i niewielkie progi rzeczne, a w miarę rozszerzania się rzeki – kajaki, pontony i tratwy flisackie. Powoli wjeżdżam na bardziej zalesiony teren, a zarazem do Pienińskiego Parku Narodowego. Mijam pieszą granicę ze Słowacją. Pierwszą połowę wycieczki kończę u podnóża Czerwonego Klasztoru w Słowacji. Tam można odpocząć – szczególnie na dość dzikiej, kamienistej plaży. Wracam tą samą trasą – do Szczawnicy.
Informacje praktyczne: Trasa rowerowa (i zarazem piesza) od wyciągu na Palenicę do Czerwonego Klasztoru w Słowacji ma ok. 10 km. W części miejskiej jest płaska, po słowackiej stronie jest trochę wzniesień i podjazdów. W drodze powrotnej z Czerwonego Klasztoru, po kilku km skręcam z trasy w prawo i odwiedzam