Okazja do tego, żeby zastanowić się, co byłoby na naszych osobistych Złotych płytach.
„MĘŻCZYZNA IMIENIEM OTTO” – reż. Marc Forster
Uroczy. Trochę zamerykanizowany w stosunku do swojej pierwotnej wersji. Film zobaczyłam w kinie Pod Baranami w Krakowie, w – z konieczności czasowej – najmniejszej salce, takiej na kilkanaście osób, na ekranie trochę większym niż telewizor. Ale te okoliczności sprawiły, że towarzystwo było z tych lubiących kino, a nie je zaliczających. Kiedy pojawiły się napisy końcowe […]
„MĘŻCZYZNA IMIENIEM OVE” – reż. Hannes Holm
Na podstawie tego filmu był zrobiony remake “Mężczyzna imieniem Otto”. Tamten amerykański – ten szwedzki. Główny bohater nie jest taki, jak Tom Hanks, po prostu trudno poczuć do niego sympatię (oczywiście pomimo jego zamierzonej szorstkości). Ale film jest inny, ma szwedzki klimat, historia jest opowiedziana trochę inaczej, ale trzon opowieści jest ten sam. Trudno mi […]