Bardzo ciekawa wystawa. Pomieszanie komiksu, mangi i sztuki gotyckiej, a to wszystko w przeplatanej scenerii Hongkongu, Japonii i Polski (Krakowa). W znane mi z podróży i z miasta, w pobliżu którego mieszkam, dokładne miejsca, artysta wplątał postacie z komiksów i mangi oraz innej sztuki. I zrobił to w niewiarygodnych konfiguracjach. Niesamowite pomysły, bardzo ciekawe wykonanie. Każda grafika, obraz czy plakat – zaskakujący w każdym szczególe. Nigdy nie pomyślałabym, że rzecz, którą wcale się nie interesuję (czyli mangą czy komiksami), tak mnie wciągnie, zaczaruje. Oprócz prac, w innej sali również cały warsztat artysty – szkice, przedmioty, narzędzia, stół kreślarski.