Nawet lepszy niż pierwszy sezon. Pogodny, optymistyczny, zabawny, naprawdę niegłupi serial mimo nieszczęsnego tytułu. Satyra na związki, bardzo współczesna. Różne postawy modne w dzisiejszym świecie, ale pokazane skrajnie – jak to jest przejść różnego rodzaju metamorfozy, jak łatwo przekroczyć granice i jakie są tego skutki. A język hiszpański daje temu serialowi smaczku.
2 równie dobre sezony.
zdjęcie: unsplash.com