FILM „TEŚCIOWIE 3”

Niewiele oglądam filmowych komedii. Jeśli mam na nie nastrój, raczej staram się je mocno prześwietlić, zanim poświęcę im czas. Do „Teściów” mam sentyment. W pierwszej części powiało świeżością i innowacyjnością jeśli chodzi o polski film komediowy. Druga część trochę „jechała na opinii” pierwszej i nie podobała mi się aż tak bardzo jak pierwsza. Film „Teściowie 3” znowu wzniósł się wyżej i tę część obejrzałam z ogromną przyjemnością i uśmiechem.

Jak mówią aktorzy – odtwórcy czterech głównych ról – przed rozpoczęciem seansu w kinie, to film trochę o tym panu w ostatnim rzędzie, ale też o tej pani z rzędów początkowych.

Takie to wszystko prawdziwe. Czasem nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać z powodu tego, jacy jesteśmy. Chyba wszyscy mamy gdzieś wśród bliższych czy dalszych znajomych taką Wandzię, ale też Małgosię. Twórcy filmu rozprawiają się z polskim zaściankiem, powierzchowną religijnością, zakłamaniem i hipokryzją. Ale również nie szczędzą opozycji do tego, w postaci wyzwolonej, nowoczesnej Małgosi.

Mamy znowu genialne role Mai Ostaszewskiej, Izy Kuny, Adama Woronowicza i Marcina Dorocińskiego. W trzeciej części dołączają do obsady i odgrywają znaczące role Magdalena Popławska i Wojciech Mecwaldowski. Fantastyczne dialogi, inteligentny dowcip, śmieszne riposty i nawet upojenie alkoholowe filmowego Tadeusza, któremu towarzyszy Andrzej, czemuś służy. Nie tylko, żeby przewracać się o napotykane meble czy rzucać przekleństwami, co ma być często wyzwalaczem śmiechu. Rozmowy między nimi, mimo że coraz mniej zrozumiałe, również skłaniają do refleksji, bo zdają się być naprawdę szczere.

„Teściowie 3” – reżyseria Jakub Michalczuk, scenariusz Marek Modzelewski – na razie dostępny tylko w kinach.

zdjęcie: kina.krakow.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top