FILM „KOCHANEK KRÓLOWEJ”

Wyobraźnia pobudzana obrazami z filmu podpowiada, że Karolina Matylda Hanowerska była piękną, subtelną, młodą damą. Zdjęcia jej portretów z przeszłości burzą to wyobrażenie, ale tak to bywa z ówczesnymi kanonami. Karolinę w filmie „Kochanek królowej” gra Alicia Vikander. Ze swoją posągową urodą, a zarazem sympatyczną buzią, świetnie się do roli młodej żony króla nadaje. Roli, która była osobliwa, trudna i smutna. Zarówno w filmie, jak i życiu. Film „Kochanek królowej” w dużej mierze oparty jest na faktach.

Karolina urodziła się w Londynie. Była siostrą króla Wielkiej Brytanii, Jerzego III, córką księcia Walii Fryderyka Ludwika (urodziła się kilka dni po śmierci swojego ojca) i księżnej Walii – Augusty. Akcja filmu rozpoczyna się od momentu pierwszego spotkania i małżeństwa Karoliny z królem Danii Chrystianem VII Oldenburgiem w 1766 roku, w Kopenhadze. Małżeństwo zostało zaplanowane, by wzmocnić pozycję Danii.

Na osobliwe poczynania Chrystiana, które widać od początku spotkania dwojga młodych, ewidentnie wpływała jego choroba psychiczna. Jednak nie aż tak wielka, by przeszkadzać mu w tym, co lubił robić najbardziej. Pić duże ilości alkoholu, mieć nieskończoną ilość kochanek i po prostu się bawić. A tron, władza? Bezwolnie składał podpisy na dokumentach podsuwanych mu przez królewską radę. A ta utrzymywała Danię na poziomie wygodnym dla władzy, szlachty i kościoła.

Karolina miała dobre chęci. W narzucony jej związek – przynajmniej w filmie – weszła z pewną dozą optymizmu. Ale bardzo szybko król rozwiał jej nadzieje.

Na horyzoncie pojawił się jednak pewien Niemiec. Lekarz, sprowadzony na dwór również z konkretnych powodów, które miały poprawić sytuację tych bardziej liczących się, którzy na jakiś czas stracili swoją pozycję. W tę kluczową dla dziejów Danii oraz młodziutkiej Karoliny rolę Johanna Struensse wcielił się w filmie doskonały Mads Mikkelsen. To aktor, który wg mnie świetnie daje radę w tego typu rolach. Pamiętam go dobrze chociażby z filmu „Bękart”.

Psychiczne i fizyczne zaangażowanie Karoliny i Johanna, zarówno w losy Danii, jak i wzajemne relacje, będzie mieć swoje skutki. Ogromne. Johann staje się jednocześnie najbliższym powiernikiem i doradcą króla oraz kochankiem jego żony. Karolinie, która jest oczytana, wykształcona, świadoma, zależy na postępie. Johann jest także wielkim entuzjastą oświecenia. Oboje – darząc się niewątpliwie wielkimi i prawdziwymi uczuciami – wykorzystują swoją pozycję, aby manipulować królem i jego decyzjami. Dania na jakiś czas wręcz krztusi się postępem, jeden nowoczesny i poprawiający los szarych ludzi dekret, goni drugi. Struensee wprowadza nowoczesne metody leczenia m.in. odrzuca terapię upuszczania krwi chorym na ospę, wprowadza większą higienę i po prostu świeże powietrze oraz szczepienia żywymi wirusami. Znosi tortury, wprowadza wolność prasy. Wraz z żoną króla, a zarazem ukochaną udaje mu się przez kilkanaście miesięcy utrzymać w ryzach Chrystiana, który jest nieodpowiedzialny, mało świadomy, nieprzewidywalny i chory. Ale dobry czas nie może trwać wiecznie i to wszystko nie może się dobrze skończyć.

Film „Kochanek królowej” momentami mija się z prawdą historyczną, ale jest doskonałym powodem, aby zainteresować się losami Karoliny, która była prawdziwym światłem w dziejach zacofanej Danii. Światłem, które zgasło zbyt szybko. Karolina pozostawiła po sobie jednak m.in. potomka – syna Fryderyka, który spełnił w przyszłości marzenia matki. Może więc było warto poświęcić tak wiele.

Zdjęcie: filmweb.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top