FILM „HAMNET”

Film „Hamnet” to jeden z tych, który przypomniał mi znowu, dlaczego tak wiele czasu spędzam przed ekranem, dlaczego uwielbiam kino. I dlaczego sztuka, kultura są dla mnie tak ważne.

To co wiemy o życiu Williama Szekspira, wzbudza sporo wątpliwości. Są różne wersje dotyczące pewnych etapów jego życia i do końca nie wiadomo, które są prawdziwe. Może to z pewnych względów dobrze, bo nie zakłóca to pięknych wrażeń w czasie oglądania filmu „Hamnet”. Nie ma czasu na porównania, weryfikacje i tym podobne. Nie historyczne fakty są tu najważniejsze. Tylko cała gama wielkich uczuć i emocji.

Akcja filmu dzieje się w rodzinnym mieście Szekspira – Stratford-upon-Avon, ale zdjęcia w większości kręcone były w hrabstwie Herefordshire i miasteczku Weobley.

Pierwsze sceny zabierają widza do lasu. Przy ogromnym, pełnym dziupli i splątanych odgałęzień drzewie śpi zwinięta w kłębek kobieta – Agnes. Jej skromna, piękna, czerwona suknia wspaniale kontrastuje z otaczającą ją zielenią mchów i liści. Budzi ją zaprzyjaźniony jastrząb. Agnes jest bowiem z naturą związana od dziecka. Jej matka przekazała jej wiele mądrości, ale też wierzeń. Przekazała też szczególną moc intuicji, przeczuć i znaków, którym Agnes ufa i z którymi idzie przez życie.

W okolicy swojego domu spotyka młodego Williama. Od samego początku czują do siebie przyciąganie. Mimo oporów ze strony rodzin młodzi się pobierają. Agnes najpierw rodzi dziewczynkę Susannę. Robi to na łonie natury, w lesie. A potem bliźniaki Judith i Hamneta, które z powodu wyraźnego nakazu teściowej przychodzą na świat już w domu. Agnes przez to dotkliwe zerwanie szczególnej więzi z naturą przeczuwa nieszczęście. Kiedy dzieci są już trochę starsze, William wzywany przez twórczą pasję, ale również konieczność pracy wyjeżdża na długie okresy do Londynu. Agnes zostaje z trójką dzieci i gospodarstwem.

Potomstwo rośnie. William odwiedza żonę i dzieci co jakiś i na jakiś czas. Szekspirowie się kochają i tworzą udaną, szczęśliwą rodzinę. Starsza Susanna pomaga matce, młodsze bliźniaki bawią się w przebieranki – dziewczynka ubiera się w rzeczy chłopca, a on w jej.

Jednak wizje, jakie ma Agnes, w których widzi tylko dwoje z dzieci przy swoim łożu śmierci, nie dają jej spokoju. Powodują, że towarzyszy jej ciągły, wręcz obsesyjny niepokój o Judith, przy której narodzinach były ogromne komplikacje i wydawało się, że dziewczynka urodziła się martwa. Los okazuje się jednak przewrotny…

„Hamnet” – film mądry, piękny, przejmujący i intymny.

Wyjątkowy pod każdym względem. Pokazuje, że nie każdy radzi sobie ze stratą w taki sam sposób i trzeba mieć oczy i serce szeroko otwarte, by to zobaczyć. W rozpaczy łatwo stracić umiejętność komunikacji i zrozumienia wobec drugiej, ukochanej osoby. Pokazuje też historię najsłynniejszego dzieła literatury angielskiej od innej strony, jej drugie dno.

Film „Hamnet” to piękne zdjęcia, stroje, klimatyczne wnętrza – w każdym detalu oddające specyfikę Anglii przełomu szesnastego i siedemnastego wieku. To niesamowita historia. To też zaczarowana ścieżka dźwiękowa. No i co bardzo ważne – doskonałe role pary głównych bohaterów. Zarówno Jessie Buckley jak i Paul Mescal stali się moimi faworytami aktorskimi kilka lat temu. Na nią zwróciłam uwagę przy okazji serialu „Tabu”, potem filmu „Córka”, a ostatnio również w znakomitej roli w filmie „Wredne liściki”. W filmie „Hamnet” jest niewiarygodnie autentyczna, wprost genialna. Jej rola, jej postać to esencja filmu.

Paul Mescal skradł moje serce w serialu „Normalni ludzie”, a moja sympatia do niego utrwaliła się przez role w filmach „Córka”, „Aftersun” czy „Dobrzy nieznajomi”.

W sali kinowej było bardzo cicho. Napisy końcowe przewijały się na ekranie do samego końca i nikt z widowni się nie ruszał.

Oglądać, czy nie oglądać? Odpowiedź jest oczywista.

Film „Hamnet” – reż. Chloé Zhao

zdjęcie: filmweb.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top