27. TARGI KSIĄŻKI W KRAKOWIE

Czekałam na nie z niecierpliwością. Wyobrażałam sobie, jak będę się przechadzać spacerem pomiędzy stoiskami. Podpatrywać autorów, przekartkowywać książki, chłonąć literacki klimat. Tym czasem sunęłam napędzana lub zatrzymywana przez tłum ludzi. Chłonęłam co najwyżej ich zapach i rozkaszlone oddechy. Wokół widoki, jak na dość tandetnym bazarze – zdecydowana większość w piramidy poustawianych kolorowych książek, których targetem jest raczej młodzież.

Zbyt mała przestrzeń na tak wielkie wydarzenie lub nie dostateczna selekcja wystawców – trudno powiedzieć. Byłam rozczarowana i z każdą minutą coraz bardziej zła.

Jednak moim głównym celem było spotkanie autorskie z Jakubem Małeckim. Ulokowane na szczęście w osobnej sali, z kilkunastoma rzędami krzeseł. Z czytelnikami w zdecydowanej większości siedzącymi w ciszy i słuchającymi rozmowy prowadzącej z pisarzem. Jakub opowiedział kilka historii znanych mi już z poprzedniego z nim spotkania na Festiwalu Książki w Miechowie, a kilka takich, których jeszcze nie słyszałam. I to było to, czego oczekiwałam. Bo i główny bohater na nieustająco wysokim, wyjątkowym poziomie.

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top